piątek, 6 marca 2015

Weekendowo wyjazdowo - JuraPark

         

              W ostatni weekend pierwszy raz obraliśmy inny kierunek niż na południe Polski.  Znaleźliśmy ofertę na  Grouponie w hotelu trzygwiazdkowym w Starachowicach. Miejscowości nie zwiedziliśmy, bo pogoda nie dopisywała. Hotel dość fajny, spa, basen itd. ale trochę kłopotów było z pokojem, potem z obsługą, a na koniec znalazłam żywego robaka na śniadaniu w migdałach...
Julka za to była zadowolona cały czas i buszowała po hotelu zaczepiając wszystkich po kolei. Bardzo polubiła panie sprzątające, które były najmilszymi osobami z całej obsługi :)



 Od cioci i wujka dostała kolejny prezent urodzinowy w postaci śpiewającego nocnika,więc przysiadła na chwilkę. Wieczorem zaliczyła basen z rodzicami a w niedziele pojechaliśmy do Bałtowa do JuraParku. Co prawda rodzice bawili się chyba lepiej niż Julka, ale myślę może kiedyś jak będzie większa wybierzemy się tam, jeszcze raz. Nie mieliśmy zbyt dużo czasu ponieważ jazda samochodem jest ostatnio dość konretnym wyczynem, musieliśmy tak wycyrklować z czasem, żeby spanie Julkowe było w trakcie jazdy. Mimo ograniczonego czasu muszę przyznać, że warto odwiedzić Bałtowski kompleks turystyczny.Jedyne co myślę, że lepiej jechać tam w okresie letnim, kiedy wszystko się zieleni i pogoda dopisuje. Tylko tego mi tam brakowało. O atrakcjach w linku  http://www.juraparkbaltow.pl/ a ja pochwalę się zdjęciami z dinozaurami naturalnych rozmiarów... 







Ostatnie zdjęcie i powrót do domu. Plan się udał i Julka przespała całą drogę :)


1 komentarz:

  1. My na razie omijamy takie miejsca. Trochę szkoda kasy, jeśli dziecko jest za małe na podziwianie takich atrakcji. Na razie cieszymy się czasem, gdy my możemy wymyślać atrakcje, a nie być zaciąganym tu czy tam przez dzieci ;)

    OdpowiedzUsuń